Ranking jest aktualizowany co 10 minut

Czym jest mus mozołu? Mus mozołu to wewnętrzny przymus umordowania się. Mus mozołu dopada cię znienacka i każe iść, jechać, lecieć, może nawet płynąć, kto wie. Czasem trzeba pojechać gdzieś w głuszę i wleźć na jakąś górę, innym razem trzeba błąkać się godzinami po tym czy innym mieście, choć słońce pali/mróz strzela/but uwiera. Mus mozołu to inaczej imperatyw znoju. A z imperatywami się nie dyskutuje. Kiedy cię dopadnie, pokornie pakujesz plecak i ruszasz. I nieważne, że znów trzeba wstać o czwartej, że już drugą godzinę szukamy naszej kwatery, że ten upał mnie za chwilę zabije, albo wręcz przeciwnie – mam już odmrożenia trzeciego stopnia. Jest mus – to się jedzie. A tak jakoś jest, że ten mus dopada mnie wyjątkowo często.
Cześć! Jestem zapaloną turystką, która poza górami świata nie widzi - one są taakie duże, a ja taaaka mała :) Uwielbiam pisać, tworzyć i wymyślać. Z miliona pomysłów na minutę, dzielę się tymi najciekawszymi.
Brak opisu
Każdy ma własną wizję świata, ja go widzę i opisuję po swojemu. Mam naturę detektywa, lubię odkrywać historię miejsc, które odwiedzam. Wyobraźnia pozwala mi dzięki temu na mentalną podróż historyczną podczas odbywanych wycieczek. Lubię widzieć co robili i myśleli ludzie, którzy odkrywali kolejne miejsca i tworzyli ich historię. Tą wiedzą postaram się podzielić z każdą osobą, która zechce przeczytać moje relacje. Z jakim skutkiem... - to już pozostawiam Waszej ocenie. Mam nadzieję, że niewielkie błędy zostaną mi wybaczone ;)
Bieszczadnik, miłośnik gór a także otaczającej ich przyrody, historii. Jako rdzenny mieszkaniec Bieszczadów zwolennik turystyki "chaszczowej"(pozaszlakowej) z mapą w ręku. Odwiedzający i pokazujący te góry często z innej, mało znanej perspektywy.
Uwielbiam góry o każdej porze roku. Mieszkam na Śląsku, więc często jeżdżę na jednodniowe wypady w Beskidy lub weekendowe wycieczki w Tatry. Jestem też na etapie odkrywania Europejskich Alp. Chciałabym w przyszłości pochodzić również w Andach i Himalajach. Wszystkie moje wyjazdy opisuję na anglojęzycznym blogu, który prowadzę razem z narzeczonym.
Jesteśmy młodymi ludźmi, którzy spędzili większość swojego życia w dużych miastach. Mamy dość miast. Zafascynowało nas dzikie piękno przyrody Bieszczadów. Kochamy ciszę, spokój i to dawno zapomniane w dzisiejszych czasach poczucie bycia częścią natury. Uwielbiamy historię i odszukiwanie jej dawno zapomnianych śladów. Czytamy wszystko co nam wpadnie w ręce o Bieszczadach, a szczególnie o nieistniejących wsiach. Szukamy ich śladów na starych mapach, a w wolnych chwilach ruszamy na wycieczkę i wędrujemy od jednej podmurówki nieistniejącej chaty do drugiej. Zapuszczamy się na zagubione w lesie, zarośnięte, bojkowskie ścieżki licząc na to, że znajdziemy coś czego jeszcze nikt nie znalazł - studnie, spichlerz, może kawałek metalu, który 70 lat temu ktoś trzymał w rękach. Naszą pasją dzielimy się na niniejszej stronie. Publikujemy zdjęcia (a robimy ich bardzo dużo!) i opisy naszych wycieczek. Dzielimy się ciekawymi historiami, na które natrafimy w przeróżnych materiałach o Bieszczadach, które są nieraz trudno dostępne. Gorąco liczymy na to, że i Ciebie zainteresuje przyroda i historia Bieszczadów. Mamy nadzieję na to, że w ten sposób, również dzięki nam pamięć o burzliwych dziejach tej magicznej krainy nigdy nie zginie. Musimy o nią wspólnie dbać. Koniec końców są to przecież Moje i Twoje - Nasze Bieszczady.
Dzielę się z Wami moimi przemyśleniami i relacjami z wypraw górskich
Brak opisu
Brak opisu
Bądź górsko aktywny! Na nartach, rowerem lub pieszo. Razem znajdziemy miejsca nowych fascynujących podróży! Więcej na gorsko.eu!
Brak opisu
Brak opisu
Brak opisu
Brak opisu

Strony

Zostań autorem

Również Ty możesz współtworzyć portal Góry i Ludzie. Wystarczy poświęcić minutę na rejestrację konta użytkownika :-).

Chcę zostać autorem!

Wczytuję...