Ranking jest aktualizowany co 10 minut

Piszemy, by zachęcić wszystkich do wyjścia z dzieckiem poza piaskownicę, warto pokazywać dziecku swoją pasję, być może stanie się ona wspólną...
Brak opisu
Brak opisu
Uwielbiam górskie wędrówki. Spędzać w górach czas ze znajomymi. Czasami też się wspinam. Rejonem należącym do moich najbardziej ulubionych są Sokoliki. Dla wszystkich górskich biegaczy polecam rejon Dolnego Śląska.
Cześć nazywam się Marek i prowadzę projekt Góry Wolności, gdzie dzielę się swoimi doświadczeniami w formie filmów i krótkich rozmyślań :)
Brak opisu
Czym jest mus mozołu? Mus mozołu to wewnętrzny przymus umordowania się. Mus mozołu dopada cię znienacka i każe iść, jechać, lecieć, może nawet płynąć, kto wie. Czasem trzeba pojechać gdzieś w głuszę i wleźć na jakąś górę, innym razem trzeba błąkać się godzinami po tym czy innym mieście, choć słońce pali/mróz strzela/but uwiera. Mus mozołu to inaczej imperatyw znoju. A z imperatywami się nie dyskutuje. Kiedy cię dopadnie, pokornie pakujesz plecak i ruszasz. I nieważne, że znów trzeba wstać o czwartej, że już drugą godzinę szukamy naszej kwatery, że ten upał mnie za chwilę zabije, albo wręcz przeciwnie – mam już odmrożenia trzeciego stopnia. Jest mus – to się jedzie. A tak jakoś jest, że ten mus dopada mnie wyjątkowo często.
Jesteśmy młodymi ludźmi, którzy spędzili większość swojego życia w dużych miastach. Mamy dość miast. Zafascynowało nas dzikie piękno przyrody Bieszczadów. Kochamy ciszę, spokój i to dawno zapomniane w dzisiejszych czasach poczucie bycia częścią natury. Uwielbiamy historię i odszukiwanie jej dawno zapomnianych śladów. Czytamy wszystko co nam wpadnie w ręce o Bieszczadach, a szczególnie o nieistniejących wsiach. Szukamy ich śladów na starych mapach, a w wolnych chwilach ruszamy na wycieczkę i wędrujemy od jednej podmurówki nieistniejącej chaty do drugiej. Zapuszczamy się na zagubione w lesie, zarośnięte, bojkowskie ścieżki licząc na to, że znajdziemy coś czego jeszcze nikt nie znalazł - studnie, spichlerz, może kawałek metalu, który 70 lat temu ktoś trzymał w rękach. Naszą pasją dzielimy się na niniejszej stronie. Publikujemy zdjęcia (a robimy ich bardzo dużo!) i opisy naszych wycieczek. Dzielimy się ciekawymi historiami, na które natrafimy w przeróżnych materiałach o Bieszczadach, które są nieraz trudno dostępne. Gorąco liczymy na to, że i Ciebie zainteresuje przyroda i historia Bieszczadów. Mamy nadzieję na to, że w ten sposób, również dzięki nam pamięć o burzliwych dziejach tej magicznej krainy nigdy nie zginie. Musimy o nią wspólnie dbać. Koniec końców są to przecież Moje i Twoje - Nasze Bieszczady.
Brak opisu
Team Sabatówka to ludzie: Henryk – tytułowany Najlepszym Z Mężów – z wykształcenia jest magistrem zootechniki, posiada również wieloletnie doświadczenie pracy z końmi w stadninach hodowlanych (Nowa Wioska, Stubno, Kalników, Bełwin), dlatego też głównie On zajmuje się prowadzeniem Sabatówki. Gośka, choć z zawodu jest stomatologiem, od wielu lat pasjonuje się zarówno hodowlą, jak i jazdą konną (w tym stylem western), dlatego też jest nieocenioną pomocą – Pierwszym Masztalerzem, Najwspanialszą Z Żon – w pracy oraz w podejmowaniu wszelkich decyzji dotyczących stadniny. Iwona, Tomek i ich latorośle zwane Trutką i Kuśmidronem to dojezdna część spośród osobników zadomowionych w Sabatówce. Ze względu na zawodowo-rodzinne obowiązki ujawniają się głównie poprzez wpisy internetowe, zdjęcia oraz w ramach zastępstwa, gdy stali mieszkańcy postanawiają wybyć w daleki świat. Oczywiście Trutka i Quśmix bywają na stadninie w celu naciągania dziadków na wszelkie niedozwolone w domu przyjemności. Wśród domowników znajdują się też psy (nie)pasterskie, ale na pewno łóżkowe, gromada kotów i ludowe zgromadzenie myszy. Nie brakuje oczywiście koni, które są głównym organizatorem naszej pracy, wolnego czasu, obowiązków i w ogóle jakichkolwiek praw.
Blog podróżniczy, w którym opisujemy ciekawe miejsca oraz przejechane trasy nierzadko przechodzące przez europejskie pasma górskie. Na swoim koncie mamy Alpy, Pireneje, Apeniny no i oczywiście nasze ale i sąsiadów - Karpaty. Nasze relacje to raczej nie dzienniki podróży dzień po dniu ale najciekawsze, naszym zdaniem fakty, zdarzenia i miejsca oraz garść bardziej, lub mniej przydatnych porad. Zapraszamy do lektury.
Jesteśmy parą podróżników włóczących się gdzie tylko nas nogi poniosą czasem są to góry, czasem doliny, a czasem coś zupełnie innego. Swoje przygody opisujemy na blogu swiatoslav.blogspot.com i wszystkich serdecznie zapraszamy do jego odwiedzin.
Brak opisu
Brak opisu
Brak opisu

Strony

Zostań autorem

Również Ty możesz współtworzyć portal Góry i Ludzie. Wystarczy poświęcić minutę na rejestrację konta użytkownika :-).

Chcę zostać autorem!

Wczytuję...