Ranking jest aktualizowany co 10 minut
Podróżujemy rodzinnie - zwykle w czwórkę, a czasami z naszymi czworonogami. Odwiedzamy polskie góry przynajmniej raz do roku. Nie wyobrażamy sobie wakacji bez gór. Jak dotąd nawet ferie udaje nam się spędzać w górach. Odkrywamy głównie Polskę, ale też po mału Słowację i Czechy.
Każdy ma własną wizję świata, ja go widzę i opisuję po swojemu. Mam naturę detektywa, lubię odkrywać historię miejsc, które odwiedzam. Wyobraźnia pozwala mi dzięki temu na mentalną podróż historyczną podczas odbywanych wycieczek. Lubię widzieć co robili i myśleli ludzie, którzy odkrywali kolejne miejsca i tworzyli ich historię. Tą wiedzą postaram się podzielić z każdą osobą, która zechce przeczytać moje relacje. Z jakim skutkiem... - to już pozostawiam Waszej ocenie. Mam nadzieję, że niewielkie błędy zostaną mi wybaczone ;)
Dziennikarz, pasjonat gór i podróży, fotoamator cierpiący na nadpobudliwość palca wskazującego.
Minęły zaledwie 2 lata odkąd pierwszy raz poszłam w góry. Doskonale pamiętam gdy kolega przewodnik zasugerował, żebym poszła na Rysy. Wtedy wydawało mi się, że opowiada farmazony. Ja i Rysy ?! Przecież to jest prawdziwa Góra.
A potem się okazało, że mogę więcej. Dużo więcej. I wyżej. "Pójdę na Gerlach. I na Mnicha". "Chcę to zrobić". I zrobiłam. Mniej więcej 2 miesiące po tym, jak pierwszy raz postawiłam stopę w górach.
A potem zaczęłam spisywać swoje górskie przygody. Coś w stylu: "Dziwne przypadki z życia entuzjastycznej entuzjastki gór". Podane w krzywym zwierciadle, słowa dosłownie zaczęły się same układać w ciąg historyjek. Odzwierciedlają same fakty. Chociaż czasem bardzo ciężko w to uwierzyć.
Dawno, dawno temu... a właściwie bardzo niedawno, podziękowałam Komuś, dzięki komu odważyłam się otworzyć na góry. Odrzekł, że to nie Jego zasługa, tylko być może był impulsem, którego mi brakowało.
Odpowiedziałam, że dopiero, gdy wytrwam w górach, będę mogła stwierdzić, że zawdzięczam to sobie. I tak się stało.
Ten sam ktoś powiedział mi: "NIE ODPUSZCZAJ". NIE ODPUSZCZAM♥️.
Cześć,
Mam na imię Kamil i włóczę się po górach, wsiach, lasach Małopolski i nie tylko ;) To tak na początek. Rozwijając wypowiedź, jestem tutaj bo aktywność na łonie natury to duża część mojego życia (pozostała to praca i życie codzienne :D ). To ona sprawia mi radość, wyciszają mnie a przy tym daje możliwość obcowania z dziką naturą. I z tymi odczuciami dzielę się przez socjał media.
Zapraszam :)
Strony
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- …
- następna ›
- ostatnia »
