Zdjęcia autorstwa tego użytkownika

Artykuły użytkownika

Elbrus zaliczany jest jako jeden ze szczytów „Korony Ziemi”, dlatego jest to szczyt niezwykle popularny wśród alpinistów, a, co za tym idzie, również bardzo komercyjny. Najczęstszą opcją wyprawy jest zdobycie aklimatyzacji na Kazbeku, oraz sprawna, trzydniowa akcja górska na Elbrusie. Gdy jednak chcemy zdobyć sam Elbrus, polecam zapoznać się z trasami aklimatyzacyjnymi w okolicy.

Kaukaskie panoramy z Elbrusa

Elbrus - Korona Ziemi, wygasły wulkan i najwyższy szczyt Kaukazu.

Kolejny sezon dzikich wojaży za pasem. Jeśli jeszcze nie macie wybranego kierunku, najwyższa pora, by go znaleźć! To już mój drugi sezon na Kaukazie. Łączę swoje wielkie pasje - fotografię, góry i podróże, pracując w Gruzji w agencji górskiej Mountain Freaks. Dziś zaproponuję Wam subiektywny przegląd TOP-10 miejsc na Kaukazie. Dla wielbicieli gór, pięknych widoków i niezapomnianych wrażeń.

Przedsezonowy rekonesans pod Elbrusem był udany pod każdym względem: dopisały warunki, pogoda, samopoczucie – wszystko złożyło się na powodzenie wyjazdu.

Cel? Niekoniecznie. Raczej uwieńczenie drogi. Jeszcze kilka lat temu nawet nie pomyślałabym, że kiedyś stanę na szczycie dwóch kaukaskich gigantów. Nad brzegiem Bajkału – owszem, ale jakieś niebotycznie wysokie wierzchołki?? Prawda, góry kochałam od zawsze, ale nie byłam wariatem, gotowym na jakieś ekstremalne wyzwania. Gruzja zmieniła w tym aspekcie wszystko.

Kazbek. To do jego skał bogowie przywiązali niepokornego Prometeusza. Po gruzińsku Mkinvartsveri, co oznacza Lodowy Szczyt. Pięciotysięcznik na wyciągnięcie reki, co nie jest tożsame z łatwością jego zdobycia.

Gdy byłam tu prawie dwa lata temu po raz pierwszy, Kazbek był ukryty za gęstymi chmurami. Z Kazbegi zapamiętałam bujną, soczystą zieleń i cztery konie, stojące na przystanku autobusowym. To wtedy obiecałam sobie, że muszę tu wrócić – nie odpuszczę, dopóki Kazbek nie pokaże mi się na oczy! Koniec końców dopięłam swego i teraz przez najbliższe pół roku (nawet z hakiem) Mkinwarcweri zawsze będzie w zasięgu mego wzroku – nie licząc oczywiście dni, kiedy postanowi się znowu skryć wśród chmur.

Krokusy krokusami... Jednak będąc w Tatrach, grzech nie skoczyć gdzieś wyżej! W końcu to widoki z góry najlepiej ładują baterie.

Strony

O użytkowniku

fotograf, podróżnik, rusycysta.