Gdy byłam tu prawie dwa lata temu po raz pierwszy, Kazbek był ukryty za gęstymi chmurami. Z Kazbegi zapamiętałam bujną, soczystą zieleń i cztery konie, stojące na przystanku autobusowym. To wtedy obiecałam sobie, że muszę tu wrócić – nie odpuszczę, dopóki Kazbek nie pokaże mi się na oczy! Koniec końców dopięłam swego i teraz przez najbliższe pół roku (nawet z hakiem) Mkinwarcweri zawsze będzie w zasięgu mego wzroku – nie licząc oczywiście dni, kiedy postanowi się znowu skryć wśród chmur.
Moja pierwsza wycieczka w najwyższe pasmo ukraińskich Karpat, tj. Czarnohorę i zdobywanie kultowej góry Popa Iwana, kiedyś polskiego szczytu ze słynnym obserwatorium.
Najwyższy szczyt zdobyty przeze mnie zimą. W czasie okna pogodowego, dzięki czemu widoki były wspaniałe, a warunki znakomite. Kolejny wpis o spełnianiu marzeń - najwyższy szczyt w całości polski jest mój.
Znajdziesz tu relacje z wypraw, napisane przez użytkowników naszego portalu. Jeśli przeżyłeś ciekawą przygodę w górach – koniecznie podziel się nią z czytelnikami w tej kategorii!
Newsletter
Bądź na bieżąco! Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj raz w tygodniu listę najnowszych artykułów i newsów.