W południowo - zachodnim zakątku Australii, około 300km od Perth znajduje się Park Narodowy Stirling i pasmo górskie o tej samej nazwie. Jest to jedyne miejsce we Wschodniej Australii, w którym może spaść śnieg. Jest to bardzo malowniczy obszar, w którym oprócz wspaniałych krajobrazów i unikatowej flory napotkamy również rozmaite ptaki i typowe dla Australii zwierzęta takie jak słynne kangury.

Uwaga na miejscowych
Drogi

Znaczna część parku jest dostępna przez utwardzoną, niewyasfaltowaną drogę, jednak do najpopularniejszego szlaku prowadzącego na najwyższy szczyt - Bluff Knoll (1099m n.p.m.) dostaniemy się dobrze utrzymaną, wybetonowaną jezdnią. Nad parkingiem góruje skalna grań. Dotarliśmy tutaj w czerwcu i jest to środek miejscowej zimy. Mimo to u podnóża jest ok 14 stopni, ale znaki ostrzegają przed szybko zmieniającą się pogodą. Masyw góry jest dość odsłonięty i podobno często otula go mgła i chmury, więc przygotowaliśmy się na szybki spadek temperatury. Szlak na szczyt ma 6 kilometrów długości i droga w dwie strony powinna zająć ok 3-4 godzin. Taka rozbieżność wynika z dużego przewyższenia wynoszącego 650m.

Bluff Knoll
Bluff Knoll

Pierwszy kilometrowy odcinek zadbanej trasy mija nam przyjemnie pośród lokalnych palm, traw i drzew. Gdy zbliżyliśmy się do skalnej ściany Bluff Knolla, zaczęło się strome podejście i schody. Widoki na inne szczyty i niekończące się równiny stawały się z każdym zakrętem coraz piękniejsze. Gdy weszliśmy nieco wyżej dał o sobie znać lodowaty wiatr rozpędzający się po bezkresnym Oceanie Południowym. Przy samym  szczycie nasze oddechy zamieniały się w obłoki pary. Dla idącej za nami pary Australijczyków był to pierwszy raz kiedy czegoś takiego doświadczyli, właściwie to nawet nie potrafili tego nazwać. Na samym wierzchołku temperatura spadła do ok 4 stopni. Dziękowaliśmy przezorności i cieszyliśmy się z puchowych kurtek, z których podobno nie miało być pożytku na tym skądinąd gorącym kontynencie. Wokoło roztaczał się wspaniały widok. Z południowej strony można było dostrzec portowe miasteczko Albany i błękit oceanu. Ze wschodu na zachód ciągnęły się mniejsze szczyty łańcucha górskiego Stirling. Z północnej natomiast dominowały bezkresne równiny, na których busz parku narodowego stopniowo ustępował polom uprawnym. Uważajcie jednak, żeby się nie zagapić, bo od 400m przepaści nie oddziela żadna barierka :) 

Wieczorem, o zachodzie słońca kangury są najaktywniejsze. Szczególnie muszą na nie uważać kierowcy. Oślepiony światłami samochodu kangur może wskoczyć wprost pod koła nadjeżdżającego pojazdu. Będąc nie tylko w tej okolicy, ale praktycznie gdziekolwiek w Australii trzeba zwrócić na nie szczególną uwagę. 

Panorama Stirling Range
Wczytuję...
Wczytuję...

Czy wiesz, że...

W portalu Góry i Ludzie również Ty możesz zostać autorem artykułów, które przeczytają tysiące Internautów! Już dziś zarejestruj się i zacznij bezpłatnie dodawać swoje treści. To doskonała reklama dla Ciebie i Twoich górskich dokonań. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dodaj własny artykuł

Już dziś zarejestruj się i dodawaj własne artykuły dla tysięcy czytelników portalu!

Chcę zostać autorem!

Wczytuję...