Królowa Beskidów - kapryśna jak baba powiadają, w końcu to Babia Góra. Zmienna nie tylko pogodowo, ale i krajobrazowo. Jej unikalność najlepiej dostrzec na przestrzeni czterech pór roku.
Szarobura aura, niska temperatura i deszcz. Kwiecień zafundował wszystkim zimne pożegnanie. Ale marna pogoda to jeszcze nie powód, by rezygnować z górskich wędrówek.