Autor: 

Wielkie, piękne krajobrazowo połacie ziemi, pełne majestatu góry, jeziora, wulkany, wspaniały ekosystem, to tylko niektóre z elementów, które na zawsze zostaną w mojej pamięci - Dominik Karkosz, Asolo Team 2018, opisuje wyprawę po Parkach Narodowych Stanów Zjednoczonych Ameryki: Arches, Zion i Monument Valley

fot. arch. Dominik Karkosz

Sieć Parków Narodowych USA, od 30. lat współpracuje z organizacją National Park Trust (NPT). organizacja stara się pozyskiwać te tereny, które w obrębie parków narodowych są w rękach prywatnych, wizja, iż po raz pierwszy w dziejach ludzkości ziemia - jej wielkie, piękne krajobrazowo połacie, nie należą wyłącznie do dostojników i bogaczy, ale do wszystkich i na zawsze, mozolnie realizowana przez wielu ludzi, powoli zaczyna się ziszczać…

"Nasza wyprawa miała miejsce w drugiej połowie 2017 roku, trwała około trzech tygodni, poruszaliśmy się wypożyczonymi samochodami typu SUV, bądź samochodami terenowymi. Jeśli chodzi o kwestię noclegów, na tych terenach najlepiej korzystać z przydrożnych moteli, bądź u miejscowych Indian. Noclegi "na dziko", mogą być surowo karane przez Strażników Parków, bądź przez Policję." - referuje Dominik.

Autor: 
Dominik Karkosz
fot. arch. Dominik Karkosz

Arches

Na 308 km², Parku Narodowego Arches, znajduje się największe na świecie zbiorowisko naturalnych skalnych łuków (mostów). Jest ich ponad 2300. Towarzyszą im skalne “płetwy”, wieżyce, kolumny i ostańce, kopuły i iglice, prawdziwy park jurajski.

Do większości prowadzi 29-kilometrowa asfaltowa droga, i jej dwa krótkie odgałęzienia, co oznacza łatwy dostęp do tych pocztówkowej urody łuków i formacji skalnych. Często turyści nie wysiadają z aut, korzystając z łatwego dostępu zobaczenia tylu pełnych uroku miejsc, ale skazują się przez to na nieodkrycie do końca parkowych tajemnic…

Piękna widokowa szosa w parku Arches, przyprawia o przyśpieszone bicie serca - najpierw zakosami wspina się na urwiste ściany zbudowane z białych piaskowców serii Navajo, a potem wkracza na wygłady skał formacji Entrada. Nim dotrze się do kończącego trasę gigantycznego ronda opodal Devil’s garden, niemal za każdym zakrętem widzi się pejzaże ze skalnymi monolitami i łukami. Balanced Rock, Windows, czy Fiery Furance, to tylko niektóre.

fot. arch. Dominik Karkosz

Zion

Mały, w porównaniu z imponującymi wielkością, wspaniałymi kanionami, zachwyca subtelniej. Mormońscy osadnicy - w latach 50. i 60. XIX w.pionierzy na południu dzisiejszego stanu Utah - uznali kanion za dar niebios. Nadali mu nazwę biblijnego Syjonu, rozumianego jako Ziemia Obiecana. Żywioły, zwłaszcza powodzie - zapobiegły intensywnemu zasiedleniu kanionu, sprawiły, że zachował nimb tajemniczości.

Na trasach poprowadzonych dnem kanionu, nie sposób oczekiwać ciszy i spokoju, zwłaszcza latem. Jest jednak kilka ścieżek, które nie przyciągają tłumów. Wyróżnia się wśród nich Hidden Cabyon Trail. Wycieczka trwa zazwyczaj 3-4 godziny, łącznie trzeba pokonać ok. 4km.

"Wchodzi się w wąski kanion" - dzieli się wrażeniami Dominik. Nie wypłukała go woda, powstał raczej w skutek pęknięcia, charakteryzuje się prostymi ścianami. Jest w nim chłodniej, zatem też pojawia się bujniejsza w porównaniu z innymi kanionami, szata roślinna. Trasa świetnie nadaje się na poranny wypad, ale nie da się dojść za daleko, przestrzega Dominik, już po chwili zaczynamy zmagać się z trudnym terenem. Nie każdy da sobie radę, do pokonania są poważne uskoki, jest bardzo wąsko, odcinkami ścieżka ma kilkadziesiąt centymetrów szerokości i nie sposób aby minęły się na niej dwie osoby.

W Zion jest też shuttle bus, który dowozi w kilka najciekawszych punktów, reszta autem. Warto wziąć swoje wodery albo je wypożyczyć i iść w górę rzeki jej nurtem... Wiele pięknych ścian wspinaczkowych ciągnie się wzdłuż głównego wąwozu.

fot. arch. Dominik Karkosz.

Turyści pragnący kameralniej zwiedzać Zion, powinni się zorientować, co proponują warsztaty urządzane przez Zion Canyon Field Institute. Prowadzone są rozliczne kursy: archeologiczne, geologiczne, fotograficzne, etc., prowadzone często przez osoby ze stopniem naukowym doktora.

Ogólnie każdy park ma własne sekrety, konkluduje Dominik, mogą to być sandacze amerykańskie, grizzly w alaskańskim parku Narodowym Denali, bądź wapity widziane o zmierzchu w Parku Narodowym Zion, ważne jest, aby obok znanych na całym świecie cudów przyrody, umieć znaleźć ukryte dotąd klejnoty.

Wczytuję...
Wczytuję...

Czy wiesz, że...

W portalu Góry i Ludzie również Ty możesz zostać autorem artykułów, które przeczytają tysiące Internautów! Już dziś zarejestruj się i zacznij bezpłatnie dodawać swoje treści. To doskonała reklama dla Ciebie i Twoich górskich dokonań. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dodaj własny artykuł

Już dziś zarejestruj się i dodawaj własne artykuły dla tysięcy czytelników portalu!

Chcę zostać autorem!

Wczytuję...