Na dwóch kółkach dookoła Tatr... taki pomysł wpadł pewnie do głowy niejednemu rowerzyście jeżdżącemu w okolicach Zakopanego.

Najkrótsza pętla dookoła najwyższej kulminacji Karpat ma około 200 km i przejechanie jej warto rozłożyć na co najmniej 2 dni. Osoby z bardzo dobrą kondycją pokonają ją w jeden dzień. Trasa zakłada przejazd asfaltowymi szosami łączącymi podtatrzańskie miejscowości. Część dróg można ominąć poruszając się szlakami pieszo-rowerowymi biegnącymi u podnóża Tatr. Jest to jednak propozycja dla osób lubiących jazdę w nieco trudniejszym terenie i posiadających przystosowane do tego rowery. Ponadto wiele odcinków przez większą część roku bywa błotnista, tak więc warto wybrać się tam w okresie bezdeszczowym lub gdy grunt jest lekko zmrożony. Planując wycieczkę rowerową dookoła Tatr trzeba również wziąć pod uwagę, że pokonujemy nie tylko sporą odległość ale i wysokość rzędu nawet 2000 metrów :) 

Pamiętajmy o stromych podjazdach ;)

Ruchliwe podtatrzańskie szosy nie są niestety najlepszym i najbezpieczniejszym pomysłem na pedałowanie z widokiem na Tatry. Czy jednak musimy od razu objeżdżać całe Tatry dookoła? A może wystarczy krótszy odcinek i powrót tą samą drogą ale z nowymi widokami? Na rowerze przecież trudno oglądać się za siebie podczas jazdy ;) 

Historyczno - kulturowo - przyrodniczy szlak wokół Tatr

Jakiś czas temu mieliśmy okazję skorzystać ze ścieżki rowerowej biegnącej w nawiązaniu do dawnej linii kolejowej z Nowego Targu do Suchej Góry (słow. Sucha Hora), czyli do granicy ze Słowacją. Trasa pozbawiona jest stromych podjazdów i zjazdów, obfituje w piękne widoki, jest również atrakcyjna krajobrazowo i przyrodniczo (częściowo biegnie przez obszary chronione "Natura 2000"). Asfaltowa droga poprowadzona dawnym nasypem kolejowym oraz wiadukty z drewnianą nawierzchnią świetnie spisują się jako rowerowa trasa. Spotkać można tutaj zarówno trenujących na szosowych rowerach sportowców jak i rodziny z dziećmi na rowerach, a nawet tatusiów ciągnących przyczepkę ze swoją pociechą. Trasa od Nowego Targu do granicy polsko-słowackiej liczy około 20 km. Po drodze jest wiele miejsc, w których można schronić się przed deszczem lub odpocząć: drewniane wiaty, ławki, miejsca na ognisko, itd. Jeśli ktoś ma więcej czasu i siły można kontynuować rowerową wycieczkę na Słowację do Trzciany (słow. Trsteny). 

Ścieżka rowerowa na nasypie kolejowym

Opisywana droga, a także kilka innych krótszych fragmentów ścieżek rowerowych po polskiej i słowackiej stronie granicy wchodzą w skład projektu mającego na celu stworzenie rowerowego szlaku dookoła Tatr.  Miejmy nadzieję, że ten plan za kilka lat powiedzie się i będziemy mogli szerokim łukiem, z pięknymi widokami objechać Tatry dookoła w trzy lub cztery dni. Na razie trzeba z istniejących ścieżek rowerowych tworzyć własną układankę :)

Więcej informacji na temat istniejących i planowanych fragmentów trasy znajdziecie na stronie Szlak Wokół Tatr. Projekt zakłada zarówno wytyczenie ścieżek rowerowych, jak i promowanie walorów historycznych, kulturowych i przyrodniczych Podtatrza - na stronie znajdziecie więc wiele ciekawych informacji o regionie. Polecamy :)

Szosa z widokiem na Krywań
Okolice Przełęczy Huciańskiej
Tagi: 
Wczytuję...
Wczytuję...

Czy wiesz, że...

W portalu Góry i Ludzie również Ty możesz zostać autorem artykułów, które przeczytają tysiące Internautów! Już dziś zarejestruj się i zacznij bezpłatnie dodawać swoje treści. To doskonała reklama dla Ciebie i Twoich górskich dokonań. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dodaj własny artykuł

Już dziś zarejestruj się i dodawaj własne artykuły dla tysięcy czytelników portalu!

Chcę zostać autorem!

Wczytuję...