Znajdujesz się w jednym z rozdziałów poradnika Jak tanio latać?

Aktualizacja: listopad 2019

Rozpoczynając swoją przygodę z tanim lataniem szybko zauważysz, jak niesłychanie pomocnym narzędziem są wyszukiwarki lotów. Jak działają? Pobierają na bieżąco oferty od linii lotniczych i umożliwiają użytkownikom odnalezienie najtańszego przewoźnika na danej trasie. W polskim i globalnym Internecie działają dziesiątki (a może i setki?) wyszukiwarek. Przeprowadziliśmy mały test, który być może pozwoli Ci wybrać najlepsze z nich.

Dlaczego warto korzystać z wyszukiwarek?

  • Oszczędzają długie godziny spędzone na buszowaniu po stronach linii lotniczych. Wszystkie informacje znajdziesz w nich w jednym miejscu.
  • Oferują alerty cenowe – jeśli nie możesz w danej chwili znaleźć dobrej oferty na poszukiwaną trasę – otrzymasz mailowe powiadomienie gdy takowa się pojawi. Alerty są obsługiwane przez większość wyszukiwarek. Oczywiście musisz uważać na to, czy ustawiając alert nie dajesz zgody na przetwarzanie swoich danych w cenach marketingowych.
  • Mają swoje akcje promocyjne – niejednokrotnie wyszukiwarki wykupują całe pule biletów i sprzedają je naprawdę okazyjnie. Zauważyliśmy taką praktykę zwłaszcza w Kiwi.com.

Na co należy uważać?

Nie należy patrzeć na wyszukiwarki bezkrytycznym okiem. Miewają one swoje wady i fochy:

  • Czasem nie radzą sobie z wyszukiwaniem – zaprojektowanie dobrej wyszukiwarki to naprawdę ogromne wyzwanie dla inżynierów! Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą przesiadki. Niedoskonałość algorytmów wyszukujących (lub oszczędność w wykorzystywaniu mocy obliczeniowej) może sprawić, że rzekomo najlepsze oferty są w rzeczywistości nieopłacalne. Zdarzyło nam się już widywać przedziwne warianty prostych tras, które nie były ani najtańsze, ani najkrótsze...
  • Potrafią zastrzelić prowizją – większość wyszukiwarek umożliwia zakup biletu bezpośrednio u siebie, także na trasie z przesiadkami. Jest to bardzo wygodne, ale nie ma róży bez kolców. Za taką usługę pośrednik pobierze prawdopodobnie dużą prowizję. Kwota prowizji może oscylować wokół 100 zł, co jest o tyle kuriozalne, że ten sam lot da się zwykle zamówić bez dodatkowych opłat na stronie przewoźnika. Wyjątkiem są ekskluzywne promocje (dostępne tylko w danym portalu), które mogą być całkiem niezłą okazją nawet po uwzględnieniu prowizji.
  • Nie mają stuprocentowo aktualnej bazy danych – nawet, jeśli wyszukiwarka ściąga informacje od przewoźników co 30 sekund – może się okazać, że szalona promocja lub pomyłka w cenie ucieknie Ci sprzed nosa. Jeśli jesteś biletowym geekiem i lubisz polować na okazje – lepiej szukaj tych okazji "u źródła", na stronach przewoźników.

Test popularnych wyszukiwarek

Specjalnie dla Was, w kwietniu 2017 roku, przeprowadziliśmy test najpopularniejszych wyszukiwarek. Dziś natomiast, w listopadzie 2019 roku, przedstawiamy jego zaktualizowane wyniki. Porównaliśmy wyniki ich działania na dziesięciu trasach o różnej skali trudności z różnym czasem wyprzedzenia*. Poniżej publikujemy ranking i nasze spostrzeżenia. Za najlepszy wynik (najtańszą rozsądną ofertę)  przyznawaliśmy 10 punktów, za wynik akceptowalny (oferta nieznacznie droższa od najlepszej) – 5 punktów. Maksymalnie na 10 trasach wyszukiwarka mogła zdobyć 100 punktów.

* Na dwa miesiące przed w środku tygodnia: Gdańsk-Oslo, Berlin-NYC, Wrocław-Paryż, Moskwa-Bangkok, Warszawa-Malta. Na miesiąc przed w piątek przed długim weekendem: Biarritz-Poznań, Chania-Butuan, Monachium-Biszkek, Canberra-Ottawa, Sofia-Lima. Wiemy, że test może być zakłócony przez wiele nieprzewidzianych czynników, aczkolwiek wszelkie wyrywkowe próby jak dotąd potwierdziły kolejność w naszym rankingu. Jeśli masz wątpliwość odnośnie metodologii – koniecznie zamieść ją w komentarzu do artykułu.

Wynik testu (więcej = lepiej)

Jak widać na załączonym wykresie, nasza ekstraklasa wyszukiwarek uległa nieznacznej zmianie. O ile Skyscanner i Momondo dalej wiodą prym w wyświetlaniu tanich i rozsądnych ofert, o tyle Azair ustąpił miejsca Kayakowi. Azair dalej pokazuje dobre oferty, zachowując przy tym prosty interfejs, natomiast nie posiada w swojej bazie wielu lotnisk, które znajdują się u konkurentów. Kiwi i eSky również przesunęły się o kilka oczek w górę.

Tak więc w 2019 roku ekstraklasa wyszukiwarek przedstawia się następująco:

  • [70 pkt] Skyscanner.pl (link) – porównywarka cen biletów, zdecydowanie najlepszy serwis w poniższym zestawieniu. Podczas testu wygrał na większości tras. Doskonale radzi sobie z przesiadkami, obsługuje alerty cenowe, należy jednak pamiętać, że sam w sobie nie oferuje usług rezerwacji. Zamiast tego po kliknięciu na dane połączenie zostajemy przeniesieni na stronę przewoźnika lub pośrednika z najlepszą ofertą. Co istotne – SkyScanner nie ukrywa opłat serwisowych (a przynajmniej nie zauważyliśmy takich podłych praktyk). Z wad SkyScannera należy wymienić leciwy interfejs, dość długi czas wyszukiwania i (czasami) nieuwzględnianie promocji innych pośredników (warto mieć pod ręką wymienione niżej Momondo, Kiwi i Azair).
  • [60 pkt] Momondo.pl (link) – spośród wszystkich pozostałych wyszukiwarek lotów bardzo pozytywne wrażenie wywarło na nas właśnie Momondo. Po pierwsze jego obsługa jest bajecznie wygodna. Po drugie, skutecznością silnika dorównuje czasem SkyScannerowi (a niejednokrotnie go przewyższa!). Nam bardzo przypadł do gustu wykres cen w sąsiadujących dniach - mała rzecz, a cieszy.
  • [60 pkt] Kayak.com (link) – agregator agregatorów, prosty, ale przydatny. Obsługuje alerty cenowe, pokazuje na swojej liście ceny ostateczne, obciążone opłatami serwisowymi. Wrzucamy Kayak do zestawienia, bo generuje wyniki nieco inne od konkurencji. Stąd może się przydać w buszowaniu po promocjach.
  •  

Druga liga wyszukiwarek

  • [50 pkt] Kiwi.com (link) – wyszukiwarka oferująca szereg wyjątkowych promocji. Prawdę mówiąc kilku jej konkurentów jest wyżej w rankingu tylko dlatego, że odnalazło także tanie oferty w Kiwi.com. Mimo to opieranie się na wynikach tylko z Kiwi może rozczarować.
  • [40 pkt] Wego.com (link) – jeszcze jedna wyszukiwarka, którą warto czasem sprawdzić. Niepozorna, ale skuteczna. Na słabym łączu potrafi przyprawić o siwiznę.
  • [40 pkt] eSky.pl (link) – wyszukiwarka dobrze znana polskim podróżnikom, w naszym małym teście wypadła dość blado na tle konkurencji. Być może obraliśmy niesprzyjającą jej metodologię, nie warto więc skreślać jej z zestawienia. Z silnika eSky.pl korzystają także inne portale – najbardziej znane z nich to fly4free.pl oraz Mleczne Podróże.
  • [35 pkt] Azair.cz (link) – czeska wyszukiwarka połączeń mająca czasem swoje niesamowite przebłyski. Znajdziesz tu z pewnością oferty przeoczone przez największe portale z biletami. Azair działa z iście ułańską fantazją, raz zaskakuje pozytywnie, a raz zupełnie rozczarowuje. Warto go jednak mieć w ulubionych.
  • [30 pkt] FRU.pl (link) – wyszukiwarka wyglądająca ładnie, ale obciążająca transakcje dużymi opłatami serwisowymi. Jest nie najgorsza pod kątem skuteczności, ale jednak przegrywa z czołówką dość znacznie. Przede wszystkim dlatego, że słabo radzi sobie z bardziej skomplikowanymi trasami.

Przetestowaliśmy również serwisy Tanie-loty.pl, Lataj.pl, Cheapflights, Expedia, TripAdvisor – nie dały one na tyle zadowalających rezultatów, aby znaleźć się na powyższej liście.

Alternatywa dla profesjonalistów – Azuon

Okno programu Azuon

Azuon (link) to wybór dla profesjonalistów i chronicznych podróżników. W przeciwieństwie do innych wyszukiwarek nie jest aplikacją internetową, działa jako standardowy, desktopowy program. Dzięki temu ma to, czego brakuje konkurencji: dostęp do nieograniczonej mocy obliczeniowej. Innymi słowy - jeśli tylko starczy nam cierpliwości, a komputer nie rozgrzeje się do stu stopni – Azuon na bank znajdzie interesujące nas połączenia, wyświetli historię cen i podpowie, kiedy najlepiej wyjechać.

Nie ma jednak róży bez kolców. Po pierwsze – roczna subskrypcja programu kosztuje prawie 20 euro, po drugie – stopień jego skomplikowania z pewnością odstraszy początkujących użytkowników. Istnieje możliwość wypróbowania za darmo wersji DEMO.  "Wykręciliśmy" na niej 35 punktów w teście, ale zapewne zaawansowani wyjadacze osiągnęliby lepszy wynik.

Mała uwaga techniczna na koniec: Azuon ma nieco archaiczny instalator, nie zawsze działający w nowszych Windows. W razie problemów instaluj go poza folderem "C:\Program Files".