Od jakiegoś czasu obserwuje się ogromne zainteresowanie turystów Tatrami, jako miejscem wypoczynku. Świadczą o tym częste korki na Zakopiance, przepełnione hotele i brak miejsc noclegowych. Można się cieszyć, że tak wiele osób dostrzega piękno polskich gór i chce odpocząć od miejskiego zgiełku, ale z drugiej strony odczuwa się smutek i złość, gdy widać jak bardzo turyści nie szanują przyrody, tego bezcennego daru, który wszyscy mamy. Niestety nie wszyscy czują się za niego odpowiedzialni…

Był sobotni, mroźny poranek. Warunki bardzo dobre, nic nie stało na przeszkodzie, żeby wybrać się na spacer do Morskiego Oka. O godzinie siódmej rano na szlaku panował względny spokój, bo jeszcze nie zdążył się zamienić w dwupasmową autostradę z turystami i pędzącymi kuligami. Można było poczuć prawdziwy spokój. Harmonię zaburzył nam widok aluminiowej puszki po piwie, zostawionej na śniegu, a po chwili kolejne odpady, które zaczęliśmy zbierać do reklamówki. Szklane butelki po piwie wetknięte w zaspę śnieżną, a obok fantazyjnie ułożone kapsle, były następnym elementem, który sprawił, że straciliśmy spokój, którego z utęsknieniem szukaliśmy. Do schroniska mieliśmy jeszcze kawałek drogi, a reklamówka powiększała swoją objętość.

W drodze powrotnej było jeszcze gorzej. Dostrzegliśmy te mniejsze śmieci, których było całe mnóstwo. Rozumiem, że czasem może wypaść z kieszeni jakiś papierek, ale to wyglądało tak jakby ktoś się zajadał cukierkami, a śmieci wyrzucał za siebie, bo leżały na szlaku z zaskakującą regularnością. W pewnym momencie poczułam się jak w narodowym śmietniku, a nie jak w Tatrzańskim Parku Narodowym. Niestety droga do Morskiego Oka w mojej świadomości stała się symbolem ludzkiej bezmyślności i braku szacunku.

Gdy schodziliśmy do parkingu, w górę ruszyły tłumy turystów. Mijali nas i patrzyli na żółtą reklamówkę, a także na to, jak co parę metrów zatrzymywaliśmy się, żeby podnieść kolejne śmieci. Mam cichą nadzieję, że ten widok skłonił kogoś do refleksji. Jaki pożytek jest z tego, że pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego sprzątają szlaki, jeśli my, turyści, nie zaczniemy czuć się za nie odpowiedzialni?

Wierzę, że będzie więcej osób, które kiedyś dostaną taką lekcję, jaką my otrzymaliśmy. Lekcję pokory, wrażliwości oraz szacunku do gór i przyrody.

Wczytuję...
Wczytuję...

Czy wiesz, że...

W portalu Góry i Ludzie również Ty możesz zostać autorem artykułów, które przeczytają tysiące Internautów! Już dziś zarejestruj się i zacznij bezpłatnie dodawać swoje treści. To doskonała reklama dla Ciebie i Twoich górskich dokonań. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dodaj własny artykuł

Już dziś zarejestruj się i dodawaj własne artykuły dla tysięcy czytelników portalu!

Chcę zostać autorem!

Wczytuję...