Zdjęcia autorstwa tego użytkownika

Artykuły użytkownika

Turbacz to niezwykle popularny cel wycieczek. I nie mam tu na myśli wyłącznie sezonu letniego. Ruch turystyczny jest tutaj duży przez okrągły rok! Szlaki na niego prowadzące nie są wymagające, dlatego nadają się również na weekendowe wypady dla rodzin z dziećmi. Do wyboru mamy multum wariantów, z których każdy na pewno jest w stanie wybrać coś dla siebie. Dostępne są leśne trakty, polne ścieżki, kamieniste zbocza o różnym nachyleniu i różnej długości. Do wyboru do koloru!

Podczas naszego tygodniowego urlopu na bajecznej Fuerteventurze nie mogłem odmówić sobie krótkiego wypadu w tutejsze góry. Nie są może one tak imponujące (i wysokie), jak choćby na pobliskiej Teneryfie, ale i tak zrobiły na mnie piorunujące wrażenie! Także nie samymi plażami Wyspy Kanaryjskie stoją – zapraszam do przeczytania relacji!

Radziejowa (1266 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego, przez co oczywiście zaliczana jest do Korony Gór Polski. My zdecydowaliśmy po raz pierwszy wybrać się na nią w prawdziwie zimowych warunkach i żałować możemy jedynie braku pięknych panoram na Tatry, czy Pieniny. Wieża widokowa znajdująca się na szczycie sprezentowała nam nieprzeniknione, gęste „mleko”, a ruch turystyczny ograniczył się do ledwie dwóch osób, które mieliśmy okazję minąć na trasie.

Babia Góra okazała się dla nas łaskawa i nie była ani nieprzewidywalna, ani zmienna i humorzasta. Czerwony szlak turystyczny wychodzący z Przełęczy Krowiarki zdecydowanie może się podobać i na pewno nie będziecie się na nim nudzić. Szczególnie pierwsze 40 minut do Sokolicy da Wam popalić i przypomną się Wam niektóre tatrzańskie podejścia.

Ta wycieczka długo chodziła nam po głowie. Jak mogłoby być inaczej, jak do przejścia były dwie wspaniałe doliny tatrzańskie – Dolina Wielicka oraz niepowtarzalna Dolina Staroleśna. Dodatkowo, mamy okazję na wspięcie się na czwarty, co do wysokości dostępny dla turystów tatrzański szczyt – Małą Wysoką (2429 m n.p.m.) oraz dwie urokliwe przełęcze – Polski Grzebień (2200 m n.p.m.) oraz Rohatkę (2288 m n.p.m.). Szczególnie ta druga dostarczyła nam niezapomnianych wrażeń!

Lubomir z pewnością nie powali Was pod względem widokowym. Niemniej jednak zaletą wybrania się w rejony Beskidu Wyspowego jest na pewno bliska odległość od Krakowa, przez co Lubomir może być świetnym pomysłem na sielską sobotę lub niedzielę na świeżym powietrzu. Plusem jest też na pewno schronisko PTTK na Kudłaczach, które świetnie sprawdzi jako miejsce rodzinnego odpoczynku.

Z perspektywy czasu zgodnie z żoną stwierdzamy, że ten dzień był najciekawszym, a zarazem najbardziej emocjonującym podczas naszego pobytu na Majorce. Ruta de Tres Miles, na którą się wybraliśmy zaskoczyła nas przepięknymi widokami oraz wysoce problematycznym zejściem (spowodowanym głównie zgubieniem szlaku). Przejście tej trasy zajęło nam nieco ponad 5 h, podczas których pokonaliśmy około 9 km.

Rohacze, Trzy Kopy i Banówka skompletowane, dlatego kolejny cel wycieczki mógł być tylko jeden! Kontynuacja wspaniałej i jedynej w swoim rodzaju Grani Rohaczy na Słowacji. Ponadto, ostatni szczyt zaplanowany na dzisiaj tj. Brestowa miał być zwieńczeniem odcinka zwanego Orlą Percią Tatr Zachodnich, ciągnącego się od Wołowca. Emocje były gwarantowane, bo wcale nie miało być dużo prościej niż podczas poprzednich wypadów.

Po kondycyjnym wycisku w postaci zwiedzania w jeden dzień Valdemossy, Dei, Port de Soller, Sa Calobri oraz Soller postanowiliśmy nie zwalniać tempa. W planach mieliśmy trekking po Serra de Tramuntana, w tym pozaszlakowe zdobycie Puig d’en Galileu. Najciekawiej jednak zapowiadała się noc. Namiot, który targaliśmy z Polski miał się w końcu przydać. Czy udało nam się go rozbić? Czy obyło się bez mandatu?

Strony

O użytkowniku

Blog górski i podróżniczy
Relacje z podróży, opisy górskich szlaków, dokładne fotorelacje oraz praktyczne porady wraz z opowieściami przywiezionymi z różnych części świata.