Zdjęcia autorstwa tego użytkownika

Artykuły użytkownika

Miniony rok był wspaniały niemal w każdym względzie. Także jeśli spojrzeć na niego przez pryzmat moich dwóch największych pasji i miłości jakie mam w życiu, czyli gór i fotografii. Ciężko wybrać tylko kilka zdjęć czy w kilku słowach opisać to czego miałem szczęście doświadczyć. Postarałem się dla was wybrać parę zdjęć, które są esencją tych minionych 365 dni, a których sporo spędziłem w moich ukochanych górach! Zapraszam do "krótkiej" fotorelacji - miłego oglądania!

Czwarty "Diabelski wschód Słońca w bieli" jak poprzednie edycje, okazał się być fantastyczną i cudowną wyprawą, dzięki której grono "Diabelskich Wariatów" powiększyło się o kolejnych zarażonych zimową "wizytą" na gościnnych babiogórskich stokach ;) Zapraszam do relacji z tej jakże niesamowitej ekspedycji!

Co roku sezon górski kończę wyprawą na moją najukochańszą Babią Górę. Co rok tą samą mniej uczęszczaną trasą niż np. ta z Przełęczy Lipnickiej zwanej Krowiarkami, zwłaszcza w zimie, tak co by móc w pełni rozkoszować się pięknem Diablaka. Zawsze ta wycieczka jest w ostatni weekend przed świętami Bożego Narodzenia, jednak w tym roku z powodu pobytu w Monachium w weekend przed świętami, od dawna już było jasne, że będzie ona w... święta.

Carpe Diem czyli chwytaj dzień! Chyba każdy zna tą łacińską maksymę i chyba każdy z Was się zgodzi, że spontany są najlepsze! A jeszcze większa część z Was się pod tym podpisze, że spontany w górach potrafią być magiczne i w pełni odwdzięczyć się za szybką decyzję wyruszenia w nie, nawet w środku nocy, nawet jeśli prognozy pogody nie są do końca optymistyczne ;)

♪♫♪... Gór mi mało i trzeba mi więcej, aby przetrwać od zimy do zimy...♫♪♫ Słowa tej pięknej piosenki idealnie komponują się ze stanem mej duszy ;) Choćby dlatego, że numerem jeden wśród corocznych wycieczek czy wypraw jest już od 4 lat "Diabelski wschód Słońca w bieli"! Zapraszam zatem na moje 12 mgnień minionego roku:)

Trzecia wyprawa na gościnny jak zawsze szczyt Diablaka w bieli czyli jak Babia Góra nas ugościła rok temu!

Opis i relacja drugiego Diabelskiego wschodu Słońca w bieli... czyli jak to było dwa lata temu - w lekko wiosennym tym razem wydaniu. Jak było - zapraszam do lektury!

Opis tej fantastycznej wyprawy która zapoczątkowała coroczną tradycję zimowej przygody na Królowej Beskidów a odbyła się dniach 16/17.II.2013.

Coroczna wyprawa na Królową Beskidów w dniu szczytu roju Perseidów - już samo to wskazuje, że magia gór, magia Diablaka w połączeniu z magią meteorów po prostu musi być iście magiczna!

O użytkowniku

Miłośnik i pasjonat gór oraz fotografii :)
Miłość do gór i fotografii zaszczepił we mnie za młodu Tata - Krzysztof. Nauczył dostrzegania ich piękna i delektowania się bliskością natury, a przede wszystkim ich szanowania ;) Te wartości pielęgnowane i pogłębiane z każdą kolejną wycieczką w góry i każdym kolejnym zatrzymanym w kadrze ich pięknem i cudownością nie mają końca :)