Europa – część świata (określana zwykle tradycyjnym, acz nieścisłym mianem kontynentu), leżąca na półkuli północnej, na pograniczu półkuli wschodniej i zachodniej, stanowiąca wraz z Azją kontynent Eurazję.

Źródło: Wikipedia, licencja CC BY-SA 3.0.

Najnowsze zdjęcia z tej lokacji

Książki o tym miejscu

Okładka

W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów

Książka, która stanowi prawdziwą kopalnię wiedzy na temat upiorów, nie przestając być mroczną opowieścią o nosferatu. Wzbogaca ją interesujący i pobudzający wyobraźnię projekt graficzny.

Legendy i podania wrocławskie i dolnośląskie

Rewelacyjny zbiór lokalnych legend, zebrany na podstawie źródeł polskich i niemieckich. Opowiadania prawdziwe i fikcyjne, ubarwione przekazywaniem z pokolenia na pokolenie.
Okładka

Trylogia tatrzańska

Zebrane w jednym tomie klasyczne już opowiadania wybitnego taternika przed- i powojennego, Wawrzyńca Żuławskiego. Trylogia zawiera "Sygnały ze skalnych ścian", "Tragedie tatrzańskie" oraz "Skalne lato".

Strony

Najnowsze artykuły z tej lokacji

Starorobociański Wierch zdążył się już pokryć śniegiem, kiedy w dolinach cieszyliśmy się jeszcze jesienią. Z ciekawością ruszyliśmy szlakiem do góry…

Są takie miejsca na ziemi do których człowiek wraca niczym bumerang. Nie patrząc na odległość, czasem niezbyt rozsądnie, a na pewno już nie opłacalnie, wsiada i jedzie choćby na chwile. Zdarzało się nawet, że Alex pokonywał trasę ponad 700 km tylko po to by wejść na jeden szczyt i wrócić z powrotem do domu. Dla mnie to miejsce to Bieszczady!

Czy elektryczność i bieżąca woda są potrzebne do szczęścia? Absolutnie nie! Schronisko w Łupkowie jest miejscem bez żadnych udogodnień cywilizacji, a mimo wszystko przyciąga jak magnes. Właściwie trzeba przyznać, że to brak cywilizacji przyciąga najbardziej!

Na Żar trzeba spojrzeć z góry. A dokładnie, z innej góry. Pobliska Kiczera świetnie się do tego nadaje. Zbiornik wodny elektrowni na szczycie Żaru, widać stąd jak na dłoni.

Złociste trawy poruszane wiatrem, samotne świerki i otwierające się raz po raz rozległe panoramy. Od Skrzycznego po Przełęcz Salmopolską naszemu jesiennemu wędrowaniu, towarzyszyły takie właśnie widoki.

W porannym fotografowaniu jest jakaś magia - gdy wracam do domu mam świadomość, że choć przede mną cały dzień to ja doświadczyłem już czegoś miłego dla oka.

Nie wierzysz nam? Tak właśnie było. Późną jesienią 2004 roku nikt się niczego nie spodziewał. Życie toczyło się jak gdyby nigdy nic, ludzie zajmowali się leniwie swoimi codziennymi sprawami, aż tu nagle... pojawił się ON!

Dwa lata musieliśmy czekać, żeby obejrzeć jakiekolwiek widoki z Klimczoka w Beskidzie Śląskim. W 2013 roku była mgła, w 2014 roku była mgła, tym razem pogoda zapowiadała się idealnie. Wyjechaliśmy z domu na 4 dni w Beskid Śląski i Żywiecki, czyli przenieśliśmy się o ponad 150 kilometrów na zachód. Ogólnie lubimy jeździć w te rejony, bo szlaki są bardzo ciekawe, jest wiele miejsc polecanych przez innych górołazów, a widoki mamy prawie z każdego szczytu.

Październik rozpoczęliśmy od wyjazdu w Pieniny. Trzeci dzień miesiąca zapowiadał się wyśmienicie. Cały poprzedni tydzień nie był za ciekawy, bo padało i utrzymywała się typowo jesienna pogoda. Ten wyjazd w Pieniny, te widoki z Sokolicy, magiczne prześwity w pienińskim lesie zapamiętamy na bardzo długo. Serdecznie zapraszam do bajkowej krainy, niewielkich gór, tych wyjątkowych.

Strony

Co to za strona?

Niniejsza strona zawiera wszystko, co mamy w portalu na temat lokacji Europa. Znajdziesz tu przede wszystkim mapy, artykuły i galerie.

Wczytuję...