Okładka

Urlop w górach (i nie tylko :-) może mieć różny charakter. Jedni z nas nie wyobrażają sobie innej możliwości jak zapakowanie tylko najpotrzebniejszych rzeczy do plecaka i zniknięcie w odległych od cywilizacji rejonach z dala od zasięgu i innych udogodnień. Większości z nas zdarza się jednak wyjazd pod namiot z dziećmi czy po prostu biwak na który możemy zabrać trochę więcej rzeczy. Niezależnie jednak od sytuacji i miejsca przyda nam się światło i to zazwyczaj im mocniejsze tym lepsze. O ile do łażenia po jaskiniach najlepiej sprawdzają się czołówki, to w mniej wymagających miejscach mamy większy wybór. Producenci latarek zadbali o to, żebyśmy mieli w czym wybierać.

IMG_20170428_151522_HDR (2)
Oryginalne opakowanie

Od kwietnia mój (a właściwie domowy) sprzęt wzbogacił się o latarkę kempingową Wizard polskiej marki Mactronic. Tego typu “świecidła” nie mieliśmy jeszcze w swoich zasobach, więc tym bardziej wzbudziła nasze zainteresowanie, zwłaszcza, że jej opis był naprawdę obiecujący. A co w nim takiego?

Obietnice producenta

  • Czas ładowania: 4 h
  • Czas pracy: 4% 48h, 40% 16h, 100% 6h, SOS 155h
  • Materiał: tworzywo sztuczne + gumowane elementy
  • Waga: 258 g
  • Widoczność: 14 m
  • Wodoodporność: IPX7
  • Wskaźnik poziomu baterii
  • Wstrząsoodporność: 2 m
  • Wymiary: 70 × 70 × 143 mm
  • Zasilanie: USB: Li-poly 3,7V 2700 mAh

Moja opinia

Po pierwsze – przyznaję się – nie jestem typem, który potrafi odstawić nową rzecz na półkę czy do szuflady i czekać aż się przyda. Cokolwiek nowego nie wpadłoby mi w ręce – jest rozpakowywane i oglądane ze wszystkich stron zaraz po przyniesieniu do domu. Tym razem nie było inaczej. Pudełko obczajone, instrukcja i możliwości przeczytane, więc już nic nie mogło mnie powstrzymać od sprawdzenia tego cacka.

Mactronic_WIZARD

Wzięłam więc nowiutką lampkę i zaniosłam do najciemniejszego pokoju, zasłoniłam podwójne żaluzje i włączyłam. Pierwszy stopień świecenia był ok, ale nie robił oszałamiającego wrażenia – ot zwykłe, białe, niemocne światło, idealne do namiotu. Nacisnęłam więc drugi raz i się zaskoczyłam – moc świecenia była już konkretna... Nacisnęłam trzeci raz i naprawdę byłam pod wrażeniem – w pokoju było tak jasno jakby ktoś zapalił normalną lampę.

Mactronic_WIZARD (5)

Moc. Mimo mocy 520 lumenów (dla porównania lampa kempingowa Black Diamond Voyager ma 140 lumenów) lampa nie jest oślepiająca, a to dzięki zastosowaniu mlecznej obudowy. Bez problemu zdaje egzamin zarówno w małym namiocie jak i na polu kempingowym np. gdy pakujemy się wieczorem lub chcemy po prostu posiedzieć na zewnątrz. Latarka wyposażona jest w sprytny karabińczyk u dołu dzięki czemu można ją bez problemu powiesić, a ponieważ karabińczyk nie jest umocowany na sztywno lampka stabilnie stoi. Dobrze leży w ręce, nie jest za duża, no i jest stosunkowo lekka.

Wodoodporność. Dodatkowym atutem – choć być może nie wykorzystywanym na co dzień – jest wodoodporność na poziomie IPX7 (lampa wytrzymuje zanurzenie na głębokość 1m przez 30 minut i pływa po wodzie – więc sama nam się na ten 1m nie zanurzy). Znajdzie to zastosowanie dla fanów kajaków, czy dla tych, którzy tak jak my lubią popływać nocą w jeziorze albo po prostu posiedzieć na pomoście.

Ładownie, bank energii. Bateria w lampce trzyma dosyć długo, ładuje się ją bardzo praktycznie, bo przez kabel USB – czyli możemy naładować ją ładowarką do telefonu, nawet samochodową. Mactronica można użyć również jako banku energii, choć naszym zdaniem raczej awaryjnego - bateria ma 2700 mAh, biorąc pod uwagę, że lampka ma jeszcze świecić - może być ciężko naładować telefon w pełni choćby raz, raczej możemy go podładować awaryjnie.

Mactronic_WIZARD (4)

Estetyka i jakość. Wykonanie produktu jest bardzo estetyczne, dokładne i pomimo lekkości zastosowanych materiałów – solidne. Lampka nie trąci tandetą. W niczym nie ustępuje, a może nawet przegania zagranicznych producentów. Jakość staje się znakiem firmowym wrocławskiej firmy Mactronic.

Tak czy inaczej ten produkt Mactronica został już z nami na stałe. Przydaje się w domu, na ogrodzie i przede wszystkim na wyjazdach. Na wypad nad jezioro z noclegami w namiocie jest nieoceniony. Nie trzeba już wieszać czołówki w namiocie gdy chcemy coś znaleźć, czy trzymać jej w ręce czytając.

Cena. Lampę Mactronic Wizard można kupić już za ok. 170 zł i jest zdecydowanie warta swojej ceny. Niejednokrotnie produkty o mniejszej mocy światła kosztują podobnie lub nawet więcej. Robiąc przegląd sklepów internetowych lampy o zbliżonej mocy światła kosztują nawet dwukrotnie więcej. Stosunek jakości do ceny jest więc naprawdę rewelacyjny, co dowodzi, że przeglądając dostępne na rynku produkty warto wziąć pod uwagę polskie marki. Trudno jest cokolwiek tej latarce zarzucić choć przydałaby się może większa pojemność banku energii, ale nazwanie tego zarzutem to byłaby przesada. Summa summarum Wizarda możemy Wam tylko polecić.

Tagi: 
Kategorie: 

Nie przegap promocji w sklepach outdoorowych!

Poniżej znajdują się najbardziej gorące promocje (powyżej 30%) z polskich sklepów outdoorowych. Jeśli lista z jakiegoś powodu się nie załadowała, zajrzyj na listę okazji w Decathlonie i Mall.pl.

Wczytuję...
Wczytuję...

Czy wiesz, że...

W portalu Góry i Ludzie również Ty możesz zostać autorem artykułów, które przeczytają tysiące Internautów! Już dziś zarejestruj się i zacznij bezpłatnie dodawać swoje treści. To doskonała reklama dla Ciebie i Twoich górskich dokonań. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dodaj własny artykuł

Już dziś zarejestruj się i dodawaj własne artykuły dla tysięcy czytelników portalu!

Chcę zostać autorem!

Newsletter

Bądź na bieżąco! Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj raz w tygodniu listę najnowszych artykułów i newsów.

Wczytuję...