Żaden ze mnie góral, chociaż od lat mieszkam w górach i dzięki górom mam na chleb. Ale nie zarabiam na niego tak, jak myślicie.

  • Nie prowadzę pensjonatu,
  • nie mam firmy meblarskiej ani tartaku,
  • nie wynajmuję kwater ani pola namiotowego,
  • nie prowadzę sklepu stacjonarnego ani internetowego,
  • nie pasę owiec
  • i nie uprawiam [tu wstawcie sobie dowolną roślinę].

Jestem copywriterem, czyli autorem tekstów i freelancerem, czyli wolnym strzelcem.

Niech żyje wolność. Wolność i swoboda

Już w samym słowie freelancer znajduje się cząstka "free", która od razu kojarzy się wolnością. Z tym, co wszyscy górale na świecie kochają najbardziej.

Jestem freelancerem pracującym zdalnie. Oznacza to, że nie trzymają mnie:

  • żaden zakład pracy,
  • żadna fabryka
  • i żaden pekaes, którym trzeba jechać o piątej rano, żeby na szóstą stawić się w robocie.

Jednym słowem, mogę pracować w dowolnym miejscu we Wszechświecie, pod warunkiem, że jest tam dostęp do internetu.

Niech żyje powietrze, które daje kopa

Wolność jest warta każdych pieniędzy, ale dla człowieka pracującego umysłowo równie ważne jest coś, czego nie widać: czyste powietrze. To ono naprawdę daje potężnego kopa.

To ono sprawia, że w górach myśli się kilka razy szybciej i błyskotliwiej niż w dowolnym mieście przykrytym przez wiele miesięcy smogową pierzynką.

Wiem, istnieją w Polsce górskie miasta, w których zimą powietrze bywa tak gęste, że można je wręcz kroić nożem i sprzedawać turystom w formie gustownych cegiełek. Nowy Targ czy Nowy Sącz to przykłady pierwsze z brzegu.

Mówię jednak wyłącznie o swoich subiektywnych odczuciach. Odkąd mieszkam w górach, czuję, że mój mózg wyciska z siebie 200 procent normy.

Do poczucia wolności i czystego powietrza dodałbym jeszcze jeden składnik: ciszę i spokój.

Nic tak nie wybija człowieka z rytmu, kiedy intensywnie pracuje nad jakimś tekstem, jak upierdliwy hałas samochodów czy tramwajów przeciskający się do mieszkania przez najmniejszą nawet szparę.

A czy są jakieś minusy bycia freelancerem w górach?

Na pewno wskazałbym tutaj coś w rodzaju odcięcia się od świata. Jedni uważają to za zaletę, inni za wadę. Ale z drugiej strony - od czego jest internet? ;)

Wnioski?

Jeśli więc macie możliwość pracy zdalnej, koniecznie spróbujcie, jak smakuje życie w polskich górach. A przy okazji sprawdźcie, o ile procent wzrośnie tutaj wasza wydajność. Bo o zadowoleniu z życia nie ma co pisać. To w górach naturalne.

Czas na twarde dowody:

Na koniec czas na twarde dowody.

Serdecznie zapraszam na mój blog, który tworzę, korzystając obficie z dobrodziejstw górskiego powietrza. Sprawdźcie sami, co nadmiar tlenu może zrobić z ludzką wyobraźnią :)

A przy okazji - zachęcam do lektury kolejnego tekstu o górach pt. Nazywam się Nosal i nic na to nie poradzę.

 


PS. Nie jestem autorem zdjęcia znajdującego się w nagłówku. Pochodzi ono z zasobów serwisu Pixabay.

Kategorie: 

Nie przegap promocji w sklepach outdoorowych!

Poniżej znajdują się najbardziej gorące promocje (powyżej 30%) z polskich sklepów outdoorowych. Jeśli lista z jakiegoś powodu się nie załadowała, zajrzyj na listę okazji w Decathlonie i Mall.pl.

Wczytuję...
Wczytuję...

Czy wiesz, że...

W portalu Góry i Ludzie również Ty możesz zostać autorem artykułów, które przeczytają tysiące Internautów! Już dziś zarejestruj się i zacznij bezpłatnie dodawać swoje treści. To doskonała reklama dla Ciebie i Twoich górskich dokonań. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dodaj własny artykuł

Już dziś zarejestruj się i dodawaj własne artykuły dla tysięcy czytelników portalu!

Chcę zostać autorem!

Newsletter

Bądź na bieżąco! Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj raz w tygodniu listę najnowszych artykułów i newsów.

Wczytuję...