Chusta wielofunkcyjna – jedni widzą ją jako zbędny gadżet bez konkretnego przeznaczenia, drudzy nie wyobrażają sobie wyjścia bez niej wyjścia za próg. Noszona jako bandana, czapka, szalik, opaska, kominiarka etc stała się stałym elementem naszego włóczęgostwa :-). Używa ją już chyba prawie każdy. Najbardziej kultowa marka i znana i prekursor tej mody to słynny Buff.

Kilka miesięcy temu dostaliśmy do przetestowania chustę Miracle Scarf, także hiszpańskiej marki Matt od polskiego dystrybutora firmy Raven. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak nam się podoba i czym różni się od innych chust - często lepiej dostępnych - przeczytajcie niżej.

OBIETNICE PRODUCENTA, jak zawsze wysokie:

  • bezszwowa
  • 100% mikrofibry
  • wielofunkcyjna
  • elastyczna
  • odpowiednia na każdą pogodę
  • trwała
  • oddychająca
  • chroni przed słońcem, wiatrem i śniegiem

A teraz nasza OPINIA:

Nie będziemy oszukiwać, opinia będzie subiektywna, my faktycznie lubimy kominy, chusty i z wielką radością przyjęliśmy do naszej szafy jeszcze jedną do testów.

W pierwszym momencie trudno było nam ocenić właściwości produktu. Niestety nie jest to rzecz, której wszystkie wady i zalety widzimy na pierwszy rzut oka. Może w tym tkwi popularność tanich, szeroko dostępnych chust?

Tego nie wiemy, ale po pewnym czasie użytkowania wiemy czym wyróżniają się chusty Matta. Cechą, która widać od razu jest estetyka - nasza chusta jest w grafitowo-czarne paski, idealna dla mężczyzn i kobiet (Abstrahując od testowanego przez nas produktu, Matt posiada chusty w przeróżnych wzorach i kolorach- każdy miłośnik sportu znajdzie coś dla siebie :-)).

Komin wykonany jest bezszwowo, także w każdej kombinacji nie uciska, nie uwiera. Dużą jego zaletą jest to, że pomimo odpowiedniej rozciągliwości, nie odkształca się i nie wyciąga - zawsze wraca do pierwotnego kształtu.

Materiał z którego jest wykonana jest delikatny i miły dla skóry, szybko oddaje pot. Mikrofibra jest bardzo wytrzymałym tworzywem, składa się z odpowiednio splecionych włókien poliestru 100 razy cieńszych od włosa. Wykazuje również dużą zdolność adsorpcji cieczy, jest lekka i kompaktowa.

Latem przydawała się podczas wycieczek czy spacerów do związania włosów czy otarcia potu z czoła. Z nadejściem chłodnych dni idealnie spisywała się na szyję - dobrze przylega, ale nie dusi. W mieście nosi się świetnie pod elegancką, acz chłodną czapkę :-). Niezastąpiona na rower jako maska na usta, kominiarka czy szalik.

To co szczególnie wyróżnia Miracle Scarf to trwałość. Często można spotkać się z tym, że chusty gorzej zrobione po pewnym czasie użytkowania rozciągają się i mechacą. Oprócz estetyki tracą wtedy całą funkcjonalność - nie przylegają do ciała, a więc opaska czy szalik spada, czapka robi się dziwnie luźna, a włosów już nie sposób nią związać. Ta mimo częstego użytkowania cały czas pozostaje niezmieniona, co bardzo nas cieszy. Jedynym minusem tej chusty może być jej dostępność, nie widzieliśmy jej nigdzie na żywo w sklepach, ale można dostać ją przez Internet.

  • CENA – to rzeczy jedna najważniejszych zapewne dla Was 12 Euro, w zależności od kursu różna. Obecnie wychodzi ok. 50 zł.
  • RÓŻNORODNOŚĆ – ogromna ilość wzorów do wyboru w wersji letniej (dla mnie całorocznej) z mikrofibry i coolmaxu oraz zimowej z Polartec Classic Micro lub wełny merino. Taki wybór powinien zadowolić każdego wybrednego kupującego.

Chcecie oglądać i kupować - przejdźcie na stronę: http://www.matt.eu/en/index.html

Kategorie: 
Wczytuję...
Wczytuję...

Czy wiesz, że...

W portalu Góry i Ludzie również Ty możesz zostać autorem artykułów, które przeczytają tysiące Internautów! Już dziś zarejestruj się i zacznij bezpłatnie dodawać swoje treści. To doskonała reklama dla Ciebie i Twoich górskich dokonań. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dodaj własny artykuł

Już dziś zarejestruj się i dodawaj własne artykuły dla tysięcy czytelników portalu!

Chcę zostać autorem!

Newsletter

Bądź na bieżąco! Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj raz w tygodniu listę najnowszych artykułów i newsów.

Wczytuję...